„To była najpiękniejsza cisza, jaką może dać stadion”.
Kiedyś biegał z dziurawym wiadrem i gasił kolejne pożary, dziś bieganie maratonu to dla niego za mało – dlatego jeszcze płynie prawie 4 kilometry, 180 zaś pokonuje rowerem i może nazwać się Iron Manem. „Stolar” opowiedział o życiu w Widzewie, po Widzewie i skomentował obecne poczynania Widzewiaków.
Cała rozmowa w poniższym filmie na kanale – subskrybuj Sektor Widzew na YouTube:
