Pucharowicz czy młodzieżowiec?
Ravas jest trzecim bramkarzem Słowacji, wciąż bez debiutu i większych szans na grę. Łotwa Ciganiska już o nic w eliminacjach do Euro2024 nie gra – został jej jeden mecz, a zamyka tabelę grupy D. Tkacz wraca dopiero po kontuzji.
Można było przypuszczać, że w takich okolicznościach, skoro przełożono mecz z Ruchem Chorzów na 18 listopada – pojawiła się szansa, że nasi reprezentanci zostaną w Łodzi. Oczywiście, trzeba było ten temat przedyskutować z samymi zawodnikami, ich selekcjonerami i samymi federacjami.
Daniel Myśliwiec rozwiał wątpliwości już na konferencji przed meczem z Wisłą Puławy: „Jeśli zasłużą na powołania i z tej okazji skorzystają, to zaakceptujemy taką sytuację. Żadnych kroków w kierunku odwodzenia ich od tego nie będę podejmował”.
Ravas właśnie został powołany.
Pojawia się pytanie, kto zastąpi go między słupkami w meczu z Ruchem?
Naturalny następca potwierdził swoją pozycję nr. 2 w Puławach. Mowa o Jakubie Szymańskim, który – z małym wyjątkiem na początku spotkania – spisał się znakomicie. Wisła oddała 18 strzałów, nasz golkiper interweniował 10 razy, a i tak wpuścił tylko jedną bramkę, przy której mocno nie zawinił. Bez zarzutu zagrał w Elblągu, nieźle spisywał się w sparingach z Resovią czy Zniczem.
Wiele mówiło się jednak o tym, że mecz z Ruchem i nieobecność Ravasa będzie okazją do nadrobienia minut młodzieżowców. Jan Krzywański to dobry bramkarz młodego pokolenia, po udanym sezonie przed przenosinami do Łodzi.
Niewykluczone, że o miejsce w składzie na 18 listopada rywalizuje nie tylko z Szymańskim, ale Klimkiem, Tkaczem czy Dawidem. Dwóch z nich pokazuje się ostatnio z niezłej strony.

Im większa klęska urodzaju, tym lepiej. Zwłaszcza, że wydawało się,, że po Wrąblu została „dziura”….