GłównaFelietonyRavas droższy nie będzie

Opublikowano:

Ravas droższy nie będzie

Lepszy moment na sprzedaż Henricha Ravasa może nie nadejść.

To dobra i zła wiadomość jednocześnie: pierwszy raz od lat kibice Widzewa prawdopodobnie zmierzą się z transferem wychodzącym. Minusy są oczywiste – fani stracą piłkarza, który stanowił o sile ich ukochanego zespołu. Plusy? Wreszcie w Widzewie jest ktoś, na kim można zarobić. Dawno takiego nie było.

Mowa o Henrichu Ravasie, jednym z najlepszych golkiperów Ekstraklasy. Amerykańscy dziennikarze donoszą o transferze do New England Revolution.

Słowak, odkąd przyszedł do Widzewa, znacznie się rozwinął. Przede wszystkim nie odbija piłek, jak w pierwszych miesiącach po transferze – częściej je łapie lub paruje do boku. Świetnie gra nogami, najlepiej w całej lidze. Broni też najwięcej strzałów.

Jest świetny.

Czy może być w Widzewie jeszcze lepszy? Młodszy na pewno nie będzie. Jego kontrakt raczej też nie stanie się dłuższy.

Wniosek nasuwa się sam: nigdy nie wyciągniemy za niego więcej niż tej zimy.

Latem Ravasowi zostanie rok kontraktu. Czy ktoś wtedy wyda krocie na 27-letniego bramkarza, którego sześć miesięcy później będzie mógł podpisać za darmo?

Pieniądze z EURO 2024, na którym raczej nie zagra ani minuty, to około 60 tysięcy euro. Kwota spokojnie do wynegocjowania z kupującym, a przy tym mówi się, że coś z niej kwoty skapnęłoby z UEFA Widzewowi również pomimo transferu.

Zostaje kwestia utrzymania w lidze. Nic nam po pieniądzach za Słowaka, jeśli przez to odpadnie kasa z Ekstraklasy. O obsadę bramki w tym kontekście z Szymańskim w odwodzie, ewentualnym transferem w planach i trenerem Andrzejem Woźniakiem się nie martwię.

Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że nie spadniemy, a już na pewno nie przez bramkarza.

Odejście Ravasa to dla mnie coraz bardziej pytanie nie „czy”, nie „gdzie”, tylko „za ile”.

Pozycję negocjacyjną mamy teraz najmocniejszą.

*

O pozycji bramkarza i transferze Ravasa rozmawialiśmy w 3. odcinku podcastu Diabelski Młyn. Kogo ściągnąłby do Widzewa były golkiper RTS, Konrad Reszka? Posłuchajcie:

SKOMENTUJ:

8 KOMENTARZE

  1. Ravas wg Transfermarkt jest wart obecnie 1,5 mln EUR, czyli ok. 1,65 mln USD – tyle mniej więcej powinniśmy za niego żądać. Ma 26 lat, czyli jak na bramkarza jeszcze młody i jeszcze pewnie długa sportowa przyszłość przed nim. 700 tys. USD to chyba wstępna oferta potencjalnego nabywcy, który rozpoczyna negocjacje i chyba sam jest świadomy, że będzie musiał zapłacić dużo, dużo więcej.

    • Tylko wiesz jak to jest z tymi szacunkami wartości piłkarzy przez Transfermarkt… Porównałbym to do wyceny nieruchomości przez rzeczoznawcę. Znajomi się rozwodzą i zlecili niedawno taką wycenę wspólnego mieszkania. Wycenił je tak wysoko, że nie widzę szans żeby ktoś na wolnym rynku tyle zapłacił. Myślę, że podobnie jest z tym 1,5 mln EUR za Heńka.

  2. Pełna zgoda, pod warunkiem, że jest to kwota siedmiocyfrowa…Przecież na musiku finansowym nie jesteśmy. 700 tys USd? Zdecydowanie za mało, zwłaszcza skoro mamy tak mocną pozycję negocjacyjną. Jeśli będzie 7 cyfr, sportowo szkoda, ale wtedy faktycznie, ciężko odrzucić.

    • Zgoda. Tylko niestety to, ile ktoś jest ostatecznie wart, zależy wyłącznie od tego, ile ktoś inny jest w stanie za niego zapłacić. Dla mnie 7 cyfr, pytanie czy uda się tyle od kogoś wycisnąć.

  3. Szanowny Panie Redaktorze, pozwolę sobie się z Panem nie zgodzić. Kwoty w piłce cały czas idą w górę i 700 tysięcy dolarów to jest po prostu bardzo mało. Uważam, że nasz zawodnik powinien kosztować minimum 1,2 miliony dolarów. Pozdrawiam i zdrowia życzę Panu oraz mojemu imiennikowi Heniowi.

    • Panie Henryku, nie mam nic przeciwko, niezgoda rozwija i pobudza dyskusje, choć tu… się z panem zgadzam 🙂 Dla mnie też jest wart siedmiocyfrowej kwoty. Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku! 🙂

  4. To że Ravas nie będzie droższy to wyłącznie spekulacja a nie jakiś aksjomat. Przypominam że teraz ten transfer wyceniany nie jest jakoś przesadnie pod szklanym sufitem i jest sporo miejsca na podbicie przy dobrym wietrze formy bardzo solidnego Ravasa.
    Nie sprzedajemy kota w worku, nie złapaliśmy frajera który się nabrał na jakiegoś słabiaka który miał kilka meczów farta i musimy szybko dopinać za każdą kwotę zanim się zorientują ze on jest słaby – my naprawde mamy PORZĄDNEGO bramkarza i powinniśmy go albo porządnie wycenić albo zostawić żeby nie ryzykować spadku i utraty pieniędzy z Ekstraklasy.
    Po co nam 3 miliony złotówek za Ravasa jeśli spadniemy i stracimy >3miliony z braku Ekstraklasowej kaski?
    Zakładanie w ciemno „Myślę że nie spadniemy, elo wyjaśnione można sprzedawać” kiedy balansujemy nad przepaścią też nie jest rozsądne, co jeśli zostaniemy z dziurą na bramce? Co jeśli bramka dołączy do kaleczenia futbolu i przestanie być solidna? Co jeśli tego elementu brakuje żeby to się wszystko posypało?
    Wożniak profesor i wyciąga bramkarzy na wyżyny- zgoda – ale co jeśli nie zdąży z nowym? Co jeśli nie będzie nas stać na zastępstwo numer 1 na liście bo kwota transferowa będzie za mała i weźmiemy dwójkę która okaże się bramkarskim Rondiciem?
    Gadanie że sprzedaż jest 100% bezpieczna to nie jest prawda, drużyna piłkarska to Wieża Jenga i kiedy nie ma się gotowego sprawdzonego zastępstwa na miejscu trzeba bardzo delikatnie i w przemyślany sposób ocenić czy dany zawodnik nie jest przypadkiem kluczowym bez którego wszystko nie zamieni się w ruinę i trzeba będzie układać na nowo, w połowie sezonu.
    Sprzedać tylko za konkretne pieniądze, ryzyko trzeba podejmować kiedy się opłaca, przytulanie 500-700 tys. dolarów za takiego kluczowego zawodnika będąc w takim miejscu w tabeli to coś w stylu sportowej próby samobójczej.

    • Oczywiście, że nie aksjomat – nie mam szklanej kuli:) I nie twierdzę, że to 100% bezpieczna sprzedaż – tylko bezpieczna moim zdaniem. Dlatego piszę, że „Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie”, a nie „na pewno tak będzie i koniec”. 🙂 I zgadzam się z Tobą: sprzedać za konkretne pieniądze. Za małe się nie opłaca, a według mnie wyższych latem nie wyciągniemy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Hiszpanie przekonani o Alonso w Widzewie

Zajmujący się Albacete portal 5maseldescuento potwierdził doniesienia Aficion Deportiva. Po trzech sezonach w Albacete 25-letni lewy obrońca ma dołączyć do Jordiego Sancheza i Frana Alvareza...

Galeria: Radomiak – Widzew

Zdjęcia Młodego17 z ostatniego meczu Widzewa w sezonie 2022/23. Widzew wygrał z Radomiakiem w Radomiu po bramkach Frana Alvareza, Jordiego Sancheza i Dominika Kuna. Dla...

Trzech trenerów opuszcza sztab

Zmiany w sztabie szkoleniowym Widzewa Łódź, który opuszczą Andrzej Kasprzak, Michał Piros i Andrzej Rybski. Ten pierwszy pojawił się w Widzewie podczas obozu w Woli...

Piękna puenta pięknej przygody

To była iście hollywoodzka historia Dominika Kuna w Widzewie. Jeśli miałbym wybrać piłkarza, którego pobyt przy Piłsudskiego 138 najbardziej nadaje się do sfilmowania, wybrałbym właśnie...