Opublikowano:

Komentarz po Legii [WIDEO]

Legia, klątwa i Augustyniak – tematy nowego materiału na kanale Sektor Widzew na YouTube.

SKOMENTUJ:

4 KOMENTARZE

  1. Tak szczerze to ten mecz bez otoczki walki o mistrzostwo nie był niczym specjalnym. Oczywiście fajnie przerwać bardzo słabą serię, ale wydaje mi się że odsłoniło to zwycięstwo wydatnie pewien bardzo smutny fakt.
    Mianowicie to że w podświadomości kibiców Widzew stał się klubem dużo mniejszym od Legii, nikt tego nie przyzna, ale tak właśnie to wygląda po tej euforii. Świętujemy jakbyśmy mistrza zdobyli a to tylko 6 w tabeli Legia do której się prawie nie zbliżyliśmy po tej wygranej.
    Legioniści po meczu nawet odrobine nie przeżywają tej serii, nic o Widzewie nie mówią tylko jadą po trenerze i zarządzie a u nas szalona euforia bo wygraliśmy po raz pierwszy od ćwierć wieku.

    Ja to zwycięstwo przyjąłem jak pewną ulgę, ale widok ludzi którzy dosłownie płakali bo po raz pierwszy pokonaliśmy „wielką’ Legię jakoś bardziej mnie zasmucił niż wprawił w dobry nastrój bo skoro walka o nic i zwycięstwo z Legią to nasze największe osiągnięcie po którym dorosłe chłopy trzęsą się i płaczą to znaczy że spadliśmy mentalnie do poziomu w którym jesteśmy sportowo a skoro już nawet kibice zrównali się z poziomem piłkarskim i organizacyjnym panującym w klubie, to znaczy że nadzieja która umiera ostatnia być może w niedzielę pokazała że od dawna nie ma już wyczuwalnego pulsu.

    • Wiem, że się mówi „chcieć to móc”, ale w tym przypadku udawanie wielkiego bez podkładki w faktach to bliska droga do oderwania od rzeczywistości. Kto wie, być może właśnie pozostanie mentalnie w latach 90. doprowadziło do tej degrengolady w XXI wieku? Właśnie pycha kroczy przed upadkiem. Widzę tez na szczęście ludzi, których upadek klubu nieco ocucił, nabrali pokory, zakasali rękawy i walczą o lepszy Widzew krok po kroku, realnie, bez poruszania pionkami na wyśnionej szachownicy.

      To właśnie ta praca sprawiła, że wygraliśmy z Legią – a nie mentalność upartego osła, który udaje, że nie widzi co się dzieje, bo przecież kiedyś to…

      Szczerze, bez ironii Ci współczuję, że dla Ciebie ten mecz nie był niczym specjalnym. Jeśli ludzie się radujący Cię smucą, to może problem tkwi w Tobie, a nie w nich? I to żaden zarzut, bo wiem, że takich jak Ty jest więcej. Myślę sobie, że zawsze można narzekać, że nie jest lepiej. Wygramy Ligę MIstrzów – to ktoś wyskoczy, że to nic wielkiego, bo Real wygrał trzy razy z rzędu. Trochę to absurdalne. Beznadziejne wiosny od lat, a tu nagle wygrane derby, wygrany Klasyk, i jaki wniosek? Że umarła nadzieja. Zamiast wiary, że może narodzi się coś nowego. Że zakończyła się era dziadostwa bez wygranej z największym rywalem.

      Mentalność zwycięzcy – to jest dawanie z siebie wszystkiego i walka o wygraną w każdych warunkach, a nie struganie Piotrusia Pana, któremu się wygrane należą, bo on tak chce, jemu się należy, w końcu ma taką „mentalność”. Po stokroć wolę takich, co schodzą na ziemię i zapierdalają dla lepszego jutra, a nie liczą że samo przyjdzie.

  2. Sto procent racji w tym co mówisz. Niestety takich Augustyniaków, Rzeźniczaków w piłce jest cała masa. Dziś całuje herb, który za przeproszeniem za jakiś czas ma tam gdzie słońce nie dochodzi. O czym to świadczy ? Coraz mniej mamy piłkarzy charakternych, z przywiązaniem do barw klubowych, a coraz więcej judaszy, którzy niszczą swój wizerunek za garść srebrników

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Hiszpanie przekonani o Alonso w Widzewie

Zajmujący się Albacete portal 5maseldescuento potwierdził doniesienia Aficion Deportiva. Po trzech sezonach w Albacete 25-letni lewy obrońca ma dołączyć do Jordiego Sancheza i Frana Alvareza...

Galeria: Radomiak – Widzew

Zdjęcia Młodego17 z ostatniego meczu Widzewa w sezonie 2022/23. Widzew wygrał z Radomiakiem w Radomiu po bramkach Frana Alvareza, Jordiego Sancheza i Dominika Kuna. Dla...

Trzech trenerów opuszcza sztab

Zmiany w sztabie szkoleniowym Widzewa Łódź, który opuszczą Andrzej Kasprzak, Michał Piros i Andrzej Rybski. Ten pierwszy pojawił się w Widzewie podczas obozu w Woli...

Piękna puenta pięknej przygody

To była iście hollywoodzka historia Dominika Kuna w Widzewie. Jeśli miałbym wybrać piłkarza, którego pobyt przy Piłsudskiego 138 najbardziej nadaje się do sfilmowania, wybrałbym właśnie...