GłównaMeczeKomentarz pomeczowyKlęska w konsekwencji

Opublikowano:

Klęska w konsekwencji

W Poznaniu przegrał nie tylko pierwszy zespół. Przegrał Widzew.

Mecz, który świetnie zaczął się dla RTS, był tak naprawdę dla niego najgorszym początkiem z możliwych. Nieuznany gol, strata gola i kilka minut stania ze spuszczonymi głowami z powodu przerwy na race. 

Zanim stadion przy Bułgarskiej pokrył się dymem, świetnie z wolnego wrzucił Kerk, ale Silva był na spalonym. Jak się okazało, nie tylko niewykorzystane, ale i anulowane okazje lubią się mścić. Chwilę później na bramkę Rafała Gikiewicza pomknął Lech. Sousa „majtnął” nie tylko Alvarezem, a później jego strzał przełamał ręce golkipera RTS. Konkretnie: lewą dłoń. Znając ambicję „Gikiego”, będzie miał do siebie pretensje o to uderzenie z ostrego kąta. 

Po powrocie do gry wyraźną przewagę mieli gospodarze. Wyprowadzali dość swobodnie bardzo groźne akcje, zwłaszcza w kontratakach. Wystarczyło, że wysoko ustawiony Widzew straci piłkę, bo potknie się Kozlovsky, a Lech „jechał” na wyglądający dość niepewnie tercet stoperów. Zespół Myśliwca nie potrafił poradzić sobie z szybkim przejściem z obrony do ataku „Kolejorza”.

Zwykle byliśmy źle ustawieni. Przy drugiej bramce Lecha, nawet gdy – w teorii – defensor łodzian był w stanie przeciąć podanie, piłka przelatywała między nogami. Volanakisa. Żyry. Sypka. 

Zmiana stron niewiele zmieniła. Lech wciąż był przy piłce, z którą czuł się swobodniej. Znów błysnął Sousa. Tym razem Portugalczyk uderzył nie do obrony – i tym razem to Widzew chwilę później odpowiedział na jego bramkę. Wreszcie dobra kontra podopiecznych Myśliwca zakończyła się strzałem. Bramkę przywracającą nadzieję zdobył Kozlovsky.  (Gol Kozy)

Po tym golu Widzew odżył. Więcej w grze było Kerka i Alvareza, na których zwykle opiera się to, co dobre w konstruowaniu akcji. W środku więcej kontroli miał Shehu. Sporo ożywienia wprowadził Hamulić. 

Ale z meczem było tak, jak z sytuacjami Bośniaka. Coś się działo, nic konkretnego z tego nie wyniknęło. Aż wreszcie czwartą bramkę zdobył Lech. Znów bardzo łatwo. Krycie Ishaka przez Da Silvę pozostawiło wiele do życzenia. To nie był jedyny błąd Widzewa w tej akcji, ale najbardziej wyrazisty. 

Można się zżymać na konkretnych zawodników czy na trenera, ale marznąc przy Bułgarskiej trudno było pozbyć się wrażenia, że przegrali wszyscy. A wynik 1:4 to konsekwencja nie tylko tych 90 minut, ale całej zimy.

SKOMENTUJ:

14 KOMENTARZE

  1. @ Bartłomiej Stańdo
    Mam bardzo dziwna prośbę. Gdy będziesz na konferencji prasowej Widzewa z Myśliwcem zapytaj proszę, czy konsultowano z Nim odejście Rondicia. Jestem bardzo ciekaw co odpisze w kontekście pitolenia Wichniarka o konsultacjach przy zakupie.. Ciekawe czy przy sprzedaży też tak jest… I jaka dał Myśliwiec odpowiedź…. Fajnie gościowi ekipę rozmontowuje….

  2. Dobry wieczór. Wyrażam duże zrozumienie dla wyniku spotkania, który w mojej opinii jest wynikiem zbiegu kilku wydarzeń w jednym czasiem, tj. kwestia Imada, umowa dla trenera, kontuzjowani, pierwszy mecz. Nie mniej ten wynik jest również jednym z czynników z które Widzew się kocha, bo ta drużyna jak żadna chyba inna w lidze jest absolutnie nie przewidywalna. Koniec meczu z wynikiem 4:1 jest (chyba dla dużej części z nas) tak samo do przyjęcia jak gdyby było 1:4. Przed meczem nigdy nie wiemy jak to się skończy. Każdy wynik jest możliwy. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na inny fakt – fakt pokory (i strachu?) przed przeciwnikiem. Pokornym to można być przed sądem, jak chcemy łagodny wyrok. Ale jak słyszę „bo graliśmy z lechem”, „bo oni idą na mistrza”, „bo lech to lech tamto”… to przychodzi mi do głowy jedno pytanie – i co z tego, że to lech? Rozumiem pokorę przed/po meczu z Realem czy PSG. Ale pokorę naszych Piłkarzy wobec Polskich klubów zdecydowanie potępiam! Zwycięstwo zaczyna się w głowie, a kończy z gwizdkiem. Nie wychodźcie na boisko z myślą „oooo.. bo to lech”, to w niczym nie pomaga. lech to drużyna jak każda inna – DO OGRANIA! Tym bardziej przy stanie 2:0 w plecy – nikt już nic nie ma do stracenia. Jesteś w pozycji przegranej, a cokolwiek zrobisz in plus – możesz tylko poprawić sytuację. Piłkarze! Głowy do góry! Widzew to jest potęga! Stoją za Wami Kibice, Rodziny, Zarząd! Jak już dostajecie w dupę 2:0 to nie ma się co czaić i czekać na cud, trzeba może zagrać ciut niekonwencjonalnie, zrobić raid przez 3/4 boiska którego się nigdy w życiu nie zrobiło… i będzie sukces i będzie zabawa! I proszę Was, nie spuszczajcie głów na wywaidach. lech, legia i cała reszta klubów ma prawo bać się nas ale nigdy my ich! I tego nastawienia życzę Wam przed każdym meczem!

    • Nam kibicom zabrakło pokory jak czytam takie teksty typu jazda z… , walić amice itp to pozwoli zaczynam zastanawiać się czy nasi kibice wiedzą co u nas się dzieje . Niestety nie zgadzam się z autorem powyższego tekstu na chwilę obecną do Lecha i drużyn z top 3 dzieli nas przepaść. Szybkość, zwrotność, umiejętność płynnego przejścia z obrony do ataku to tylko niektóre elementy abecadła piłkarskiego które to potwierdzają. Poza tym który z naszych zawodników prezentuje poziom Ishaka, Sousy ,Walemarka , Murawskiego, Kozubala , Pereiry , Douglasa , Milicz , Mrożka . Alwarez w obronie gra jak junior , Kerk wolny nawet za wolny jak na naszą ligę, Sehu nie ma przyśpieszenia, Gikiewicz przyspawany do linii .

      • Pokora kibiców jest drugorzędna, bo to nie kibice grają. Anonimie – gdyby dzieliła nas przepaść do lecha i legii, to co według Ciebie dzieli w.w top 3 i jakąkolwiek drużynę grającą w lidze mistrzów? bo jeśli między Nami a top 3 widzisz przepaść, to między top3 a LM jest chyba kosmos… i nagle okazuje się, że ta przepaść (w porównaniu do kosmosu) nie jest wcale taka wielka. Ale nie o tym…
        Każdy z naszych zawodników ma swoje zalety i mocne strony. Nikt tu sroce spod ogona nie wyskoczył. Domniemam, że widziałeś więcej niż jeden mecz i zgodzisz się pewnie, że każdy z naszych Piłkarzy zaliczył minimum 1, minimum!, występ na poziomie bardzo dobry-wzorowy. A to pokazuje że metodycznie się da. tylko trzeba opanować sferę mentalną…

        trochę tak jakbyś wchodził do ringu z kimś o kim z góry sądzisz ,że jest o „przepaść” lepszy. co myślisz? kurde, przegram, będzie łomot. i chociaż wchodzisz do ringu walczyć to z góry jesteś nastawiony na defensywę. ostatecznie dostajesz łomot a potem jest tłumaczenie, że oooo… ale to był taki przeciwnik że klękajcie narody, NIE! to był taki sam facet! może bardziej doświadczony. może dłużej ćwiczący. ale to że stajesz do walki już na dzień dobry stawia Cię w położeniu równego. I super jak po walce posługujesz się faktami. że ktoś był szybszym, że miał więcej szczęścia, przygotowałeś się, masz czyste sumienie. wygrał zasłużenie. A nie mówisz, że ooo walczyłem ze znanym i lubianym panem X, no to wynik jest do dupy. O ten mental mi chodzi i o tą zbędną, ba! obrzydliwą jak krosta na dupie pokorę mi chodzi!

  3. Mnie poraziło jak mocno jechali z naszymi piłkarzami co pokazała nawet statystyka fauli 15:3 dla lecha. Wydaje się, że nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. I może faktycznie przydałby się tu ktoś taki jak Hajrizi

  4. Najbardziej wyrazisty to był błąd Żyry przy czwartej bramce.Został ograny jak trampkarz,ale stawia warunek przy przedłużeniu kontraktu.Przedłuży jak zostanie trener.Wg mnie do pożegnania panowie TW i DM.Nie pytajcie kto za nich,bo to działka właściciela i zarządu.Nie ma ludzi niezastąpionych.Który trener ekstraklasy wpuszcza na boisko zawodnika nie mającego pojęcia co to jest piłka nożna.Hamulić pokazal,że to on powinien być pierwszym wyborem w ataku.

  5. Bartek, Ok masz rację. Tylko czego wymagać od drużyny środka tabeli, gdy grasz na wyjeździe z liderem ekstraklasy. Może przestańmy żyć wspomnieniami i powiedzmy prawdzie w oczy. Jeszcze kilka rund temu mieliśmy trenera kucharza ( Dobi ) , który się ciągle uczył. Mnóstwo właścicieli i prezesów różnej maści (ten pożyczył, tamta żelazna Ladies) itp. Większość kibiców wiesz psy na Stamirowskim. Gdzie teraz byśmy byli, gdyby nie przejął pakiet większościowego. Troszkę pokory proszę. Mam wiele zastrzeżeń do właściciela zarządu i sztabu, ale jesteśmy w ekstraklasie bez długów i gdzieś w połowie stawki. Kiedy ostatni raz byliśmy w takiej sytuacji. Może dla jakiegoś grona kibiców powinniśmy, bez względu na budżet i zadłużenia. Zdobyć natychmiast udział w pucharach, ale jak to się kończy pokazuje przykład Lechii Gdańsk. Także proponuję,spokojnie do przodu i Ave Widzew!!! Bądźmy cierpliwi i jedzmy małą łyżeczką, a na pewno mniej rozchlapiemy. Cieszmy się zwycięstwami i wyciągajmy wnioski z porażek.

    • Zgadzam się w całej rozciągłości z tym zdaniem. Jasne że zadra w sercu siedzi, bo to lider, bo to zgoda sąsiadek, bo to Widzew i zawsze chce aby wygrywał. Ale patrząc na trzeźwo, trzeba szykować się na batalię o spokojne utrzymanie. Łatwo sapac na Rydza, Wichniarka, Myśliwca, Rondica- tylko pytanie po co? Wydaje mi się że ciśnienie jest już wystarczające, i nie potrzeba nam kolejnej wewnetrznej wojenki w mediach. Kqzdy z nas by chcial aby druzyna byla mocniejsza, zasilana klasowymi grajkami i etc. Ale realia sa takie a nie inne. Spokoj i pokorą. Wszystkich meczow nie damy radę wygrać, ale ta drużyna jeszcze dostarczy nam radości i pozytywnych uniesień.

  6. Konsekwencja lata, ale rzeczywiście przede wszystkim konsekwencja zimy. Wypożyczono Hajriziego, jak by się przydał dzisiaj. W kwestii transferów przychodzących zarząd i dyrektor sportowy zapadli w sen zimowy. Trzeba naciskać, żeby wyleźli z gawry zaczęli działać. Bo może być źle. Opcja, żeby czekać do lata i z zastrzykiem kasy robić wtedy transfery może się wyłożyć. Jak widać po dzisiejszym meczu, trzeba działać tu i teraz. No i sytuacja trenera musi się wyjaśnić.

  7. Ciężko polepić skład z tyloma kontuzjowanymi plus na pewno nie przedłużenie umowy z Myśliwcem musi działać na jego zaangażowanie. Generalnie niech już się ta runda kończy. Panattoni zapraszamy z nowym dyrektorem sportowym i trenerem. Takim Nenadem Bjielicą bym nie pogardził na stanowisku trenerskim plus były dyrektor Hajduka Split Migdaugas Nicolicius. I mamy już spojrzenie na profesjonalny futbol poprzeczkę wyżej.

  8. Myślę Bartek, że to konsekwencja nie tylko całej zimy ale 3 ostatnich okienek transferowych czyli tak z 1,5 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Exit mobile version