GłównaNewsyBoisko przy P138 z poślizgiem czy nie? Szczegóły!

Opublikowano:

Boisko przy P138 z poślizgiem czy nie? Szczegóły!

Wczorajsza konferencja Joanny Skrzydlewskiej na Łodziance sugerowała duży poślizg przy budowie boiska. Jak jest naprawdę?

„Planujemy zakończyć wszystkie trzy boiska do końca 2025 roku”, przyznała wiceprezydent miasta Łodzi, przy czym jako ostatnie ma być wybudowane podgrzewane boisko naturalne przy stadionie.

Prezentując Widzew Training Center, w harmonogramie rozwoju infrastruktury informowano o roku 2024, tymczasem wyrażenie „do końca 2025” oznacza, że korzystanie z murawy w praktyce byłoby możliwe dwa lata później.

– Termin oddania boiska przy stadionie to połowa 2025 roku i to była data od początku zaznaczona we wniosku do ministerstwa, który był złożony w porozumieniu z klubem – napisał natomiast na X Adam Pustelnik.

Kto ma rację?

Jak udało mi się ustalić, procedura przetargowa rozpocznie się jeszcze w grudniu. Od marca do czerwca przyszłego roku zaplanowano dokończenie dokumentacji związanych z projektem.

Budowa ruszy w lipcu 2024 roku. Potrwa pół roku. Jednocześnie ruszyć ma przebudowa parkingu przy stadionie.

Odbiór samego boiska zaplanowano na grudzień 2024, zaś całości inwestycji przy stadionie (włącznie z instalacjami) – na czerwiec 2025 roku.

Klub poinformował o powstaniu boiska naturalnego w 2024 roku, bo wtedy zakończy się jego budowa.

Słowa Joanny Skrzydlewskiej wskazywały, że murawę użytkować będzie można w 2026, co wskazywało na niemal dwuletni poślizg. Być może pani wiceprezydent bezpiecznie założyła „do końca 2025 roku”, bo opóźnienia w takich inwestycjach to nie jest przecież anomalia, ale zgodnie z projektem – na plac gry widzewiacy powinni wyjść znacznie wcześniej.

Pozostaje trzymać kciuki, by tak się faktycznie stało.

SKOMENTUJ:

6 KOMENTARZE

  1. Sami wytrącamy sobie oręż z ręki w walce o rozbudowę Serca Łodzi…
    Bez względu na to czy temat jest obecnie realny czy nie, im bardziej zabudujemy teren dookoła stadionu tym bardziej niepoważni będziemy gdy zasugerujemy rozbudowę i tym łatwiej będzie nas zbyć.
    Widzew jest źle zarządzany według mnie, bezjajecznie, nieskutecznie i byle jak i powiedzenie że ryba psuje się od głowy jeszcze nigdy nie było bardziej trafne.
    Nawet jeżeli temat jest nierealny to powinien być kręcony bez końca, powinien dudnić w tych pustych głowach urzędników.
    Wielkiego Widzewa nie zbudowali realiści twardo stąpający po ziemi bez krzty iskry wyobraźni, uporu i szaleństwa – „temat jest nierealny więc nawet nie ma co gadać” – takich włodarzy nam nie potrzeba.

    • Myślę, że przede wszystkim potrzeba nam boiska. Chłopaki kolejny rok trenują na sztucznej murawie w okresie zimowym i przeskakują grać mecze na naturalnej. Pieniędzy nie ma i pewnie długo nie będzie, a jak się znajdą – to naprawdę koszt rozbudowy przy koszcie tego boiska jest nieporównywalny. Ergo: to boisko nie przeszkodzi w rozbudowie, której tematu, jak zauważyłeś, nie ma.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.