GłównaMeczeOcenyKrótka kołdra Myśliwca

Opublikowano:

Krótka kołdra Myśliwca

Co więcej w meczu z Wartą mógł zrobić Daniel Myśliwiec? Personalnie – nic.

Do sobotniego spotkania widzewiacy przystąpili z ławką rezerwowych, która liczyła siedem nazwisk.

Krzywański – młodzieżowiec, bramkarz.
Tkacz – młodzieżowiec, po kontuzji.
Przybułek – młodzieżowiec.
Dawid – młodzieżowiec.
Stępiński – obrońca.
Zieliński – obrońca.
Nunes – wahadłowy.

Nie było chyba osoby, która przed meczem apelowałaby o grę Pawła Zielińskiego czy Patryka Stępińskiego kosztem Mateusza Żyry bądź Luisa Silvy. Stoperzy zawiedli w jednej akcji, ale poza tym – zagrali raczej bezbłędnie. To nie dlatego Widzew tego meczu nie wygrał.

Stępiński jest kapitanem i być może cechami wolicjonalnymi podniósłby zespół na ciut wyższy poziom, ale czysto sportowo, u Myśliwca jest prawym obrońcą, a Mato Milos – choć nie zagrał rewelacyjnie – to jednak robił swoje. W tej taktyce boczny defensor nie jest głównym motorem napędowym akcji w ofensywnej tercji boiska. Od tego są skrzydła. Statystycznie, Chorwat zagrał bez zarzutu.

Do tego dwaj młodzi do środka, gdzie Kun i Alvarez byli naturalnym wyborem. Zostają więc w ofensywie dwa warianty: Tkacz i Nunes.

Obaj weszli na plac gry i żaden z nich oblicza tego spotkania nie odmienił. Polak był niewidoczny, a Portugalczyk próbował – raz dając kibicom nadzieję, innym razem doprowadzając ich do furii. Powtarzalność nie jest jego najmocniejszą stroną.

Jeśli chodzi o personalia, Daniel Myśliwiec wystawił najsilniejszy sportowo skład w obecnej chwili. I dokonał wszystkich zmian, jakie mogły pomóc gonić wynik.

Łatwo wyciągać wnioski po fakcie. „Analiza wsteczna zawsze skuteczna”. Pod tym kątem, nie ma się jednak do czego doczepić nawet po ostatnim gwizdku sędziego.

SKOMENTUJ:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj