Hula wiatr na widzewskich skrzydłach. Niestety, nie tylko dzięki szybko biegającym piłkarzom.
Hula też taki, który przy liniach bocznych popcha Biegacze, czyli te uschnięte rośliny zwinięte w kulkę, które znamy z westernów. Przelatywały przez kadr, urozmaicając pustą przestrzeń dookoła. Bo na skrzydłach w Widzewie jest prawie jak w czasie pamiętnej wizyty Najmana na Jasnej Górze („ludzie, tu nikogo nie ma!”).
Prawie, bo jest Klimek i Terpiłowski, którzy strzelali bramki z Koroną. To akurat dobra informacja, oby wystrzelili z formą, ale wciąż mówimy o niedawnych rezerwowych. I jeśli oni mają grać w pierwszym składzie, to nie ma dla nich alternatywy z ławki.
Pawłowski – problemy neurologiczne, nie trenował.
Tkacz – zszedł z kontuzją na młodzieżówce.
Kerk, który mógłby ewentualnie zagrać wyżej – nie wybiegł na drugą połowę ze Stalą, ani na ubiegłotygodniowe zajęcia.
Wróci z kadry Ciganiks, jemu gra na tej pozycji nie jest obca, ale świetnie wypadł w ostatnim meczu na lewej obronie. Czy warto go stamtąd ruszać? I wrzucać Luisa Silvę, zaczynającego sezon jako stoper? Może tak, patrząc na charakterystykę bocznych obrońców u Myśliwca, bliżej mu do tego niż Fabio Nunesowi.
Drugi z Portugalczyków w nowym systemie już nie ma takiej swobody w hasaniu pod linię końcową rywala. A w obronie, jak wiadomo, często tańczy wesołego oberka. Później może tylko złapać się za głowę, co Bogusława Kukucia obchodzi tak, jak portugalski śnieg.
Widzew, zwłaszcza w obliczu tylu absencji, raczej nie będzie mógł sobie pozwolić na zignorowanie jego potencjału ofensywnego, dobrze ułożonej lewej nogi i nieszablonowości w rajdach.
Nunes ma jedną, bardzo unikalną w polskich realiach cechę. Potrafi nieźle dośrodkować nawet, gdy rywal biegnie dokładnie obok, łeb w łeb. Piłka po jego wrzutce od razu wchodzi na wysoki pułap i mija nogi blokującego dośrodkowanie defensora. Nunes nie zawsze musi więc mijać przeciwnika, by poszukać ustawionego w polu karnym Jordiego Sancheza. Jak w niedawnym sparingu ze Zniczem, a wcześniej choćby z Lechią Gdańsk w Ekstraklasie.
Skrzydłowi u Myśliwca grali dotychczas dość szeroko. Boczni obrońcy rzadziej wychodzili im na obieg, a wyżej od tych defensorów często stoją środkowi pomocnicy, również potrafiący zejść do linii bocznej.
W takich realiach Nunes-lewy obrońca może okazać się Widzewowi mniej przydatny niż Nunes-lewy skrzydłowy.
31-latek w Portugalii zaczynał jako lewy napastnik, w biegiem kariery przechodził na lewe skrzydło, aż w Widzewie Janusz Niedźwiedź znalazł dla niego pozycję wahadłowego. Kto wie, czy nie bliżej mu do ataku niż obrony? W portugalskiej kadrze U-21 grał w duecie napastników przy systemie 4-3-1-2. Obronę Stomilu Olsztyn w pierwszym swoim meczu na Piłsudskiego ograł jak rasowy snajper.
Brak koncentracji, prosta strata – to wszystko Nunesowi się zdarza. Przeplatuje bardzo udane zagrania słabszymi. Jeśli będzie popełniał błędy wyżej, nie będzie one tak kosztowne jak choćby w Gliwicach.
Jego udany drybling zaś może ważyć więcej pod polem karnym rywala niż na połowie boiska.
Trzymam kciuki za jego nowe życie w Widzewie. Oczywiście, na ten moment to tylko pomysł. Wynalazek. Wiadomo jednak, kto jest matką wynalazków. A potrzeba roszad na skrzydłach dawno w Widzewie nie była tak duża.
* * *
Obserwuj Sektor Widzew w mediach społecznościowych:
Facebook: https://www.facebook.com/widzewsektor
X/Twitter: x.com/SektorWidzew
Instagram: instagram.com/sektorwidzew
YouTube: youtube.com/@sektorwidzew
Spotify: https://open.spotify.com/show/7e1SL9cGf6TAz8JJQG1gaC
TikTok: https://www.tiktok.com/@sektorwidzew



