GłównaFelietonyNastępca Rondicia już w drodze?

Opublikowano:

Następca Rondicia już w drodze?

Widzew zrobił znakomity interes, sprzedając Imada Rondicia do 1. FC Koeln za rekordową w XXI wieku sumę transferową. Jak szybko go zastąpi?

Na X napisałem, że gratulacje dla Myśliwca za sprzedaż Rondicia wynikają z tego, że wycisnął go jak cytrynę, dopasowując pod jego cechy model gry. Pół roku temu raczej nikt by nie dał miliona – i to w złotówkach. Strzeliłem, że w innej drużynie nie będzie miał łatwo.

Nie tylko on może wypiąć pierś po order, a każdemu chętnie go przypnę. Majstersztykiem bowiem jest doprowadzenie do sprzedaży za takie pieniądze piłkarza tak… Dobra, zostańmy przy eufemistycznym określeniu Tomasza Wichniarka, który powiedział, że „pion sportowy dostrzegł zawodnika tak nieoczywistego”.

Transfer zrobiony, papiery podpisane, więc można mówić szczerze, ale niech będzie – nieoczywistego.

Abstrahując jednak od mojej oceny czysto piłkarskiej, do której – jak każdy – mam prawo, samemu Imadowi chciałbym pokłonić się w pas. I szczerze podziękować za to, jaką wykonał pracę dla Widzewa. Szacunek za charakter, postawę i zaangażowanie. Na moje oko – które, rzecz jasna, może mieć wadę wzroku! – dał z siebie absolutnie wszystko i wiele więcej.

Ile dał? To wszyscy widzieliśmy. Dziewięć goli w rundzie. Pal licho, ile w tym karnych, ile szczęścia i ile zmarnował. Gol to gol. Do tego pressing, dużo lepsza od Jordiego Sancheza gra tyłem do bramki, celniejsze podania i mniejsza liczba strat, a piłkarsko też się rozwinął. Skończył jesień z trzema golami z główki, a przecież potrafił w tym elemencie uderzać fatalnie. Zrobił duży progres. Szacunek i ogromne, pozytywne zaskoczenie.

Natomiast ile miał? Wymowny jest dla mnie dialog Gikiewicza z Rondiciem na lotnisku, przed podróżą na obóz w Turcji. Pracownik kanału Ekstraklasy zapytał, czy ciężko się broni strzały Bośniaka?

– Nie, no właśnie nie! On nie strzela bramek w tygodniu. Weź powiedz prawdę, ile strzelasz? Słuchajcie, on takie marnuje szanse w tygodniu, że w meczu musi strzelać. Jakby był w Bundeslidze, to musisz grać i trenować w tygodniu tak, jakbyś grał. A że jesteśmy w lidze polskiej, to liczy się weekend.
– W Bundeslidze też się liczy weekend – odparł Rafałowi Imad.
– Ale w tygodniu jakbyś nie strzelał, to byś nie grał.
– A jak Lewandowski nie strzeli na treningu to nie będzie grać?
– Ale ty jesteś Imad Rondić…

Pozostaje mieć nadzieję, że wpisując w umowie transferowej takie bonusy jak sparing z Koeln w 2026 roku, nie daliśmy sobie wcisnąć 14 dni na zwrot. Bo jak trener lidera 2. Bundesligi „dotknie” Bośniaka w treningu, zobaczy z jaką częstotliwością czysto uderza w piłkę, to może się nie raz podrapać po głowie. Ale to już nie nasz problem.

Nie mam natomiast pretensji do piłkarza, że chciał odejść. Trafiła się okazja – naturalne, że z niej skorzystał. Zarząd drogą medialną, sprzedając informację do Meczyków i alarmując o szantażu Bośniaka, skazał go na falę krytyki. Jakby chciał ukierunkować złość fanów, tracących najlepszego strzelca, na niego samego. Chyba niepotrzebnie. Raz, że Rondić faktycznie był chory przed meczem z Lechem. Dwa, że nigdy nie dał powodu do tego, by wątpić w jego profesjonalizm. Piłkarz się szantażu wypiera. Mamy słowo przeciwko słowu, więc nie rozstrzygam, kto mówi prawdę.

Nie pierwszy raz jednak machaliśmy jedną ręką na do widzenia, a drugą puszczaliśmy do mediów łatki: Ciganiks się źle zachowuje, Sanchez się źle zachowuje, Rondić się źle zachowuje… Wolałbym wrócić do sposobu, w którym żegnaliśmy Ravasa.

Wiem, negocjacje czasem bywają brudne, pewnie to był jeden z elementów tej gry, ale mam silne wrażenie, że gdybyśmy byli gotowi na zastępstwo – tak jak powinniśmy być – to oszczędzilibyśmy sobie publicznego prania brudów.

Czy natomiast kwestia następcy powinna martwić? Oddajmy głos włodarzom klubu. Już rok temu na Weszło, Tomasz Wichniarek powiedział Antoniemu Figlewiczowi: – Nowego napastnika szuka się zawsze.

16 grudnia, Interia: – Z zespołów górnej części tabeli Widzew zdobył najmniej goli, a do tego jeden z napastników, który miał robić różnicę na boisku – Said Hamulić jest kontuzjowany. Tu należy szukać wzmocnień?
Michał Rydz: – Dodałbym jeszcze jeden kontekst, czyli bardzo dobrą rundę Imada Rondicia i być może ofertę transferu. Musimy być przygotowani na ściągnięcie napastnika.

Na obozie w Turcji Goal.pl zapytał w kontekście wzmocnień Widzewa: – Napastnik tylko w przypadku odejścia Rodnicia?
Tomasz Wichniarek: – Zgadza się. Natomiast jestem spokojny póki co w kontekście pozostania Imada. Jeśli odejdzie, to będziemy gotowi na reakcję.

Dzisiaj Michał Rydz dla Meczyków stwierdził: – Propozycje na „dziewiątki” u nas się pojawiły, są teraz ostatecznie dyskutowane, czy w takie tematy chcemy pójść. Część z tych ruchów jest trudnych do zrealizowania, bo takich zawodników mamy na listach i zobaczymy, czy w tym okienku uda się tę pozycję wzmocnić.

Czyli szukamy zawsze. W grudniu wiedzieliśmy, że musimy być przygotowani. W styczniu zapewniamy, że będziemy gotowi. A 3 lutego już tylko zobaczymy, czy chcemy w takie tematy pójść i czy się uda pozycję wzmocnić.

Na dziś żadnej nowej „dziewiątki” nie ma. Już nie poleci na zimowy obóz z drużyną. Nie pomoże w meczu inauguracyjnym w Poznaniu. Raczej nie dołączy do mikrocyklu treningowego przed pierwszym spotkaniem u siebie. A jeśli już dołączy, to pewnie włączona zostanie zdarta płyta z hasłami o aklimatyzacji, zrozumienia filozofii naszej gry, zgraniu z kolegami z zespołu…

Szkoda. Na razie czekamy. Na napastnika. Na wsparcie Panattoni. Na nowy sezon.

Mając jednak świadomość, o co możemy walczyć tej wiosny – jednocześnie mam nadzieje, że tego półrocza nie stracimy. Dobrych piłkarzy można ściągać już teraz. Nawet jeśli myślimy o nowym sezonie, to będą mieli kilka miesięcy na adaptację w nowym otoczeniu, a włodarze z trenerem – na ocenę ich potencjału. Tu jednak rodzi się kolejne pytanie: z jakim trenerem? Na tę odpowiedź też czekamy.

Od dawna słyszę o „długofalowym rozwoju zespołu”. Oby nie okazało się, że kilkumiesięczna fala jest dla nas za długa.

SKOMENTUJ:

21 KOMENTARZE

  1. Czas się pogodzić że my spadamy a ŁKS zalicza awans, brawo władze Widzewa znów będziemy w cieniu ŁKS…

    • Ale zimowe słoneczko dogrzało biały łepek. Coś tam o cieniu się zamarzyło. Wróć coś napisać jak już zaliczycie awans. W sumie przydadzą się łatwe punkty – wracajcie.

  2. Stary kibic
    Panowie jak czytam wasze wypowiedzi to nie wiem czy puszą to osoby znające się na futbolu i biznesie.Tak by wszystko funkcjonowało płynnie i by nie stracić wiarygodności finansowej .Teraz nie kupu się nikogo wartościowego .Najszybciej po rozegraniu rundy wiosennej.Po co mamy teraz kupować przecięiaków,bo innych na rynku teraz nie ma.
    Tym bardziej takie szybkie zakupy mogą przyczynić się do niepotrzebnych problemów i być może jeszcze mogą się twożyć kominy finansowe.Na utrzymanie w tym sezonie mamy wystarczających piłkarzy.W przerwie letniej na pewno kupimy bardziej wartościowych i przemyślanych zawodników.

  3. Okienko otwarte do 24.02. Każdy kibic liczy że będą jeszcze wzmocnienia, które uchronią nas przed nerwówka o spadek.

  4. Moi drodzymamy problem z dobrymi transferami tak naprawdę udał się tylko rondic aco z gongiem , hamuliciem, diloberto i td. Ściągamy z zagranicy nie patrząc ile zawodników jest na naszym podwórku. Weźmy motor, GKS, Cracovię są wyżej w ligowej tabeli jak my można? Co mnie jeszcze martwi styl gry nie ma walki jak w starym widzewie typ który przychodzi grać w widzewie ma dać z siebie więcej jak wymaga się od niego brak walki , harakteru i waleczności. Gdybyśmy mieli 4,5 takich rondicow to widzew walczyłby o mistrzostwo

  5. Jesli nie bedzie w tym miesiacu, nowego inwestora,to pokaze ze obecnym wladzom nie zalezy na kibicach ,druzynie,a na kasie,oby nowy investor nie wyciagal Widzew z 1 ligi,bo na to sie zanosi,a klamstwa o pozyskaniu 3 pilkarzy przed nowa runda,to ohyda.

    • Widzew jak tak dalej będzie prowadził politykę transferową to tylko spadek. Pozbycie się Klimka a wcześniej Czubaka to katostrowa trzeba trochę znać się na piłce a nie tylko liczyć kasę porażka

        • AL, spadaj za Dworzec Kaliski oglądać popisy przeciętniaka że środka tabeli I ligi. Z obciętym budżetem, nadzorem finansowym i częściowo wykastrowanymi trybunami. Módl się abyś za pół roku nie musiał chodzić na II ligę.

        • nie znam takiego klubu .. o czym piszesz? 🙂 mnie ojciec uczył że w Łodzi jest tylko Widzew. ten zbitek liter na „ł” to jakiś start-up? 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj