30 widzewiaków rozpoczęło przygotowania do rundy wiosennej, choć nie wszyscy do niej przystąpią w barwach łódzkiego klubu.
Na pierwszych zajęciach można było zobaczyć w akcji, wziąć autograf czy zrobić zdjęcie z Antonim Klimkiem. Prawdopodobnie była to jedna z ostatnich okazji, bowiem młody skrzydłowy otrzymał pozwolenie na testy w Puszczy Niepołomice, do której ma trafić na zasadzie transferu definitywnego. Kwota odstępnego raczej nie będzie duża – w końcu piłkarzowi za pół roku kończył się kontrakt.
Inaczej, a jednocześnie dość podobnie, ma się sprawa z Imadem Rondiciem. Bośniak też jest bliski odejścia – ale na innych, korzystniejszych finansowo dla klubu zasadach, bowiem jego umowa może zostać z automatu przedłużona, a napastnik ma za sobą bardzo udaną rundę i jest rozchwytywany przez kolejne kluby. Do Lecha czy Rakowa dołączył jeden z klubów węgierskich, o czym poinformował Football Scout, a oczekiwania Widzewa – o czym donosi Piotr Koźmiński – zostały podniesione w związku ze wzmożonym zainteresowaniem usługami Rondicia.
Indywidualnie trenowali potencjalni zastępcy Imada w linii ataku z obecnej kadry zespołu Daniela Myśliwca, Bartłomiej Pawłowski oraz Said Hamulić. Na odśnieżonym boisku sztucznym na Łodziance zabrakło nowych twarzy – z wyjątkiem dwóch asystentów. Do sztabu szkoleniowego dołączyli Aleksander Kowalczyk i Krzysztof Sierocki.
Autorem galerii z treningu przed sobotnim spotkaniem jest Młody17. Kliknij na zdjęcie, by otworzyć i zamknąć pełny rozmiar.



