GłównaFelietonyPozwólcie Elenie tańczyć

Opublikowano:

Pozwólcie Elenie tańczyć

Taniec Eleny, jak Widzew w meczu z Lechem Poznań, miał w sobotę dwa oblicza.

I tak jak na boisku przy Piłsudskiego 138, pierwsze było cudowne. Fenomenalny film, genialne brzmienie, świetny pomysł – można się zachwycać nad produkcją, pokazującą w znakomity sposób to, kto reprezentuje Łódź w Ekstraklasie w tym sezonie.

Niestety, było też drugie.

Przy czym zaznaczę, że nie chcę niczego umniejszać Kubie, który wykonał Taniec Eleny na gitarze. Świetnie słuchało się gitarowego wykonania na prezentacji, na pewno zagrał go dobrze.

Tylko to nie ten moment, nie to miejsce, nie ten czas.

To wszystko po prostu nie współgrało ze sobą. Nie w tempo. Rozjechały się oklaski z rytmem kompletnie. Zamiast bojowego nastawienia przed ważnym meczem, na trybunach dało się wyczuć dezorientację. Kibice klaskali jeszcze mocniej niż zwykle, jakby chcieli coś nadrobić, pomóc, uratować.

Może „profanacja” to zbyt duże słowo. Może porównanie do Edyty Górniak przed meczem z Koreą Południową w 2002 roku jest niesprawiedliwe, choć pewnie też miała dobre intencje.

Nie róbmy już tak, błagam. Hymnu Polski przed ważnymi uroczystościami też się nie gra na gitarze.

Doceniam pomysł. Miał logiczne podstawy. I sam fakt, że wykorzystujemy tę melodię w innych kontekstach, bardzo mi się podoba.

Ale przed meczami pozwólmy Elenie tańczyć do muzyki, którą ona doskonale zna, a my – kochamy.

SKOMENTUJ:

3 KOMENTARZE

  1. Sporo było głosów po prezentacji, że te gitarki to takie fajne i żeby już zawsze z tymi gitarkami tak. Ktoś za tym widać poszedł, no i teraz gitarki już nie. Tak to z gustami bywa, że każdemu co innego na kanapce najlepsze. Pozdrowionka!

    • Bo gitarki są fajne, ale nie jako dodatek do skrzypiec, klarnetu czy wielonczeli. No kurde. W ogóle to oni albo powinni zagrać na żywo wszyscy albo wcale, bo takie puszczanie z play-backu to o kant dupy potłuc.

  2. Podzielam zdanie autora, Kuba zagrał bardzo fajnie, ale o wiele lepiej to brzmi gdy kibice zagrzewają do walki bez gitary.
    Naprzód Widzew!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj